Halik

RP według Halika...

86 postów w tym temacie

Skoro mała chce przejść i płaci to co Wam zależy? Chcecie ją adoptować? - Odezwał się mężczyzna oparty o ścianę. Wyglądał na najemnego stalkera czekającego na gotowość karawany do drogi.

Dex. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Co wam zależy? - odparła dziewczynka - nie będę wam przeszkadzać... po prostu, nie chce zostać sama w tak trudnej sytuacji.

Dziewczynka popatrzyła się słodkimi oczyma na mężczyznę, by go przekonać, żeby ją puścił. Nie chciała zostać sama. Lubiła samotność, ale jako, że była dzieckiem i ktoś mógłby ją wykorzystać (Oszukać lub coś). Po prostu nie chciała zostać sama.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kefka:

Ochroniarz westchnął ciężko.

- niech ci będzie, ale nie mam zamiaru cię pilnować, jak coś ci się stanie to twoja wina. Będziesz pomagać Stefanowi - Wskazał mężczyznę na końcu składu. - Umiesz ładować CKM ?

Tymczasem rozległ się dzwonek, to znak że karawana ma zielone światło i przejazd jest wolny. Motorniczy uruchomił prowizoryczny silnik i zatrąbił z budki, że karawana rusza. Wszyscy ochroniarze się załadowali na wagony według wcześniej ustalonych pozycji, Powiedzmy, że Kefka udała się na sam tył na stanowisko CKM. Cały skład powoli się toczył przez stację i przejechał przez kontrolę, dzięki przepustce, którą jakimś cudem zdobył właściciel karawany. Wyglądał na wielką szychę więc to nie był problem.

Edytowane przez Halik Alikorn

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kefka rozglądała się wokół i patrzyła na załogę. Eh, widocznie nie miała z nikim porozmawiać o jej problemach. Zwłaszcza ten ochroniarz, to w ogóle ma ją gdzieś, ale nie przejmowała się tym. Szybko założyła swój kombinezon.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

<Słysząc dzwonek zgasił niedopałek pod butem. Wypuszczając dym z płuc odparł się od ściany. Zarzucił karabin na ramie idąc zająć miejsce w karawanie. Patrząc w otchłań gdzie kończyły się tory przetarł szkło latarki. Spojrzał na Małą> 

- Coś za duży na Ciebie. Nie utop się. - Powiedział mając na myśli kombinezon. 

Dex.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Eh, to miał być komplement? - odparła dziewczynka - Nie ważne, ale jeśli chciałeś zabłysnąć, to mogłeś się brokatem obsypać. 

Dziewczynka wyciągnęła pewną książkę i otworzyła ją na losowej stronie i zaczęła czytać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmm.. - Uśmiechnął się i pomyślał - Ciekawe skąd ona zna brokat?

Spojrzał po chwili na czytaną przez małą książkę. Nie specjalnie się jednak tym zainteresował nie mogąc dojrzeć w półmroku tytułu na zniszczonej okładce. Pytać nie miał zamiaru. Przez chwilę pomyślał, że rzeczywiście jest trochę za mała i co ona tu robi sama? Jednak nie miał zwyczaju się interesować cudzymi sprawami... Chyba, że mógł na nich zarobić porządną garść nabojów. - Kolejna sierota - wycedził w myślach. 

Zaczął rozmawiać z handlarzami. Wypytywał co nowego na sąsiednich stacjach i czy jest jakaś robota. Handlarze znali go i rozmawiali swobodnie. 

Dex. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziewczynka czytała "Demonologia" i zaczęła z uwagą czytać. Dobrze, że nie zauważyła ognia, bo by zaczęła podpalać wszystko na swojej drodze. Na razie z tej załogi nikt nie wiedział o jej chorobie, a sama nie chciała się do niej przyznać. Jeszcze by ktoś dorzucił jaką pomoc psychologiczną czy inne pierdoły. Nie ważne, nie chciała z nikim rozmawiać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

KEFKA ! PROSZĘ SIĘ ZASTANAWIAĆ NAD TYM CO TWOJA POSTAĆ MÓWI. Z RACJI IŻ URODZIŁA SIĘ PO ZAGŁADZIETM, A NIE DOCZYTAŁEM SIĘ, ŻE JEST JAKOŚ INACZEJ W TWOIM KP.  JESZCZE JEDNO ! JEŻELI TWOJA POSTAĆ MIAŁABY PAMIĘTAĆ CZASY PRZED ZAGŁADĄ TO MUSI MIEĆ CO NAJMNIEJ 30 LAT. WIĘC PROSZĘ CIĘ POPRAW HISTORIĘ. to tyle od mnie :)

************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************

Cały zaprzęg powoli się toczył po dobrze oświetlonych tunelach. Z czasem jednak światła pojawiały się coraz rzadziej. Ochrona karawany włączyła swoje latarki i bacznie lustrowała całe otoczenie. Po paru godzinach ślamazarnej jazdy dotarli do śluzy tunelowej. Skład się zatrzmał i wyskoczył lider. Kiedy podszedł do drzwi i szarpnął za wajchę te ani drgnęły. Zaczął klnąż i powiedział kilka słów do motorniczego. Ten zeskoczył z lokomotywy i złapał swój karabim. Razem ruszyli do małego bocznikowego tunelu. Po chwili napięcia światło popularnie zwane "kogutem" Zaświeciło się nad bramą dając znak, że działa. Lider wrócił wraz z maszynistą i wrócili na swoje stanowiska. Brama samoczynnie się otworzyła, ale było coś nie tak. Wszyscy bez wyjątku zaczęli się dusić, to powietrze z powierzchni. Cała załoga założyła maski przeciwgazowe i lokomotywa znów ruszyła powoli w swoją stronę. Na całej długości sufitu widać było szczeliny i pęknięcia. Tamtędy dostawało się powietrze z powierzchni. Jak wszyscy wiedzieli nie tylko powietrze mogło się tą drogą dostać. Wszyscy podkomendni lidera bacznie obserwowali pęknięcia. Wtedy z tyłu składu padły strzały. To jeden z CKM'ów się odezwał. Po chwili umilkł i dało się słyszeć tylko stłumiony krzyk, a przed nim słowa:

- Gdzie jest ta przeklęta mała z AMUNICJĄ!! - Dwójka ludzi ruszyła na tył składu przeładować broń.

Edytowane przez Halik Alikorn

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czyli mam zmienić to co ona mówi w sensie że "Trzeba było się brokatem obsypać"?

 

Edytowane przez Pyro

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czyli mam zmienić to co ona mówi w sensie że "Trzeba było się brokatem obsypać"?

 

No kurde,,, już nie ważne ale na przyszłość pilnuj się tylko.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość
Ten temat jest zamknięty i nie można dodawać odpowiedzi.