Mr.Sun

Outsiderzy w świecie TCB

11 postów w tym temacie

 Na tak zwanym marginesie społeczeństwa często powstają grupy i inne ugrupowania, które nie odnajdując się w systemie tworzą swoją niszę (Na przykład bronies, ale nie tylko :P). Zbierają się w niej ludzie o podobnych zainteresowaniach, ideologii itd. tworząc mniejszą lub większą społeczność. Ludzie jako istoty z rozwiniętym instynktem stadnym, zbierają się właśnie w ów zgromadzenia, nie chcąc czuć się osamotnieni, więc stąd wysnuwam tezę, że i w świecie TCB takich by nie zabrakło. Ludzie i kuce, którzy nie zgadali by się na eksterminację żadnego z obu gatunków i walki miedzy nimi, a zwłaszcza między cywilami (Poz, Fol). Eskalacja konfliktu w świecie TCB sięgnęła znacznie dalej niż do walk między dwoma wojskami, a przeniosła się na grunt zwykłych kowalskich. Rządy przez propagandę zawsze wzbudzały nienawiść do wrogów w społeczeństwie, chcąc uzasadnić jakoś walki. Powoduje to właśnie powstanie różnych bojówek i walki między grupami etnicznymi, ale przecież zawsze znajdą się jednostki, nie wyrażające woli walki między sobą, bo ich kraje walczą między sobą. Myślę, że nienawiść obu środowisk mogłaby nawet przenieść się na nich jako na "zdrajców". Jak to zawsze w wojnach zawsze bywa, czy to hybrydowych czy konwencjonalnych zawsze najwięcej wycierpią obywatele, tracąc swobody niby to na rzecz walki z zagrożeniem czy też ponoszenie finansowe ciężaru walki, lecz również przez wzbudzane antagonizmy między obiema w tym wypadku cywilizacjami uniemożliwia się kontakt między nimi i wynoszenie z obu kultur najlepszych rzeczy i dążenie do rozwoju, zostaje tylko walka, zyski i świat wielkiej polityki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Marginesy mają pierwsze słowo w tym temacie czy zło i zło?

Dex. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W jednym z RP kicia wprowadziła organizację Beholderów. Organizacja która miała w założeniach dawać swoim członkom ochronę przed FOL i POZ bazując na szeroko rozpowszechnionej siatce obserwatorów. Członkowie ze sobą współgrali wymieniając się ze sobą wiedzą, obserwacjami, informacją zdobytą sposobami mniej legalnymi (infiltracja, szpiegowanie itp.). W tamtym RP obserwatorzy często obserwowali miasta z takich miejsc jak okno piwniczne, czy dachy wysokich konstrukcji, a nawet ze studzienek kanalizacyjnych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
11 godzin temu, Dex napisał:

Marginesy mają pierwsze słowo w tym temacie czy zło i zło?

Dex. 

FOL i POZ, i ich rację, nie rację oraz ideologia obu ugrupowań została całkowicie obgadana we wszelkich tematach. Właśnie a co z osobami z poza systemu, którzy nie są ani za Celestią ani za ludźmi (przynajmniej nie za FOL i ich zbrodniami). Właśnie jestem ciekaw co myślą o takich osobach inni użytkownicy, ale z poziomu TCB nie z rzeczywistego, bo to by się mijało z celem (Tak samo byśmy gadali o kolorowych osiołkach z naszej rzeczywistości, są i tyle :P) W mojej opinii takie osoby, miałby najgorzej, gdyż są narażone na ataki z obu stron POZu i FOLu.

 

10 godzin temu, Mirage :mirage: napisał:

W jednym z RP kicia wprowadziła organizację Beholderów. Organizacja która miała w założeniach dawać swoim członkom ochronę przed FOL i POZ bazując na szeroko rozpowszechnionej siatce obserwatorów. Członkowie ze sobą współgrali wymieniając się ze sobą wiedzą, obserwacjami, informacją zdobytą sposobami mniej legalnymi (infiltracja, szpiegowanie itp.). W tamtym RP obserwatorzy często obserwowali miasta z takich miejsc jak okno piwniczne, czy dachy wysokich konstrukcji, a nawet ze studzienek kanalizacyjnych.

 

Jest to logiczny system obrony przed obiema organizacjami, które nie chcą walki, a pokoju. Pytanie co z kretami i innymi konfidentami. Za pieniądze i inne wpływy ludzie są w stanie bardzo dużo zrobić, nawet przeciwko swojemu gatunkowi. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Właśnie, z kretami to największa rozkmina.

Przede wszystkim organizacja powinna być podzielona na wiele sektorów w ten sposób, by upadek jednego sektora nie zagrażało innym sektorom. Problem mógłby być z przekazywaniem informacji, bo właśnie na tym miało się to ugrupowanie skupiać - na informowaniu siebie nawzajem o zagrożeniach. Wiadomo, informacje mogą być szyfrowane, ale zawsze można zmusić osobę przy przesłuchiwaniu by wyjawił szyfr. Tak więc wiadomość musi być szyfrowana wielokrotnie, tak by każda persona odpowiedzialna za szyfrowanie/odszyfrowanie znała tylko swój szyfr. Problem w tym, że to zajmuje czas, a ten zwłaszcza w takich czasach jest bardzo cenny. Szyfr też może być zmieniany np. co 3 dni. Tylko weź zmuszaj ludzi do tego by umieli biegle się nim posługiwać. Można byłoby zrobić w ten sposób, że wiadomości, które muszą być dostarczone w trybie natychmiastowym w ogóle nie będą szyfrowane.

Oczywiście standardowo - szyfr znają osoby ściśle zaufane, a informacje jakie otrzymują przeciętni jest odpowiednio dobierana. Wadą takiej organizacji jest to, że bankowo by podpadła tak samo jak i FOL jak i POZ, bo przecież mówimy także i infiltracji tych organizacji, dlatego sama wiedza, że te organizacje są prześwietlane też powinna być utrzymywana w tajemnicy. Oczywiście łatwo się mówi, jak jest w teorii.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, Mirage :mirage: napisał:

Właśnie, z kretami to największa rozkmina.

Przede wszystkim organizacja powinna być podzielona na wiele sektorów w ten sposób, by upadek jednego sektora nie zagrażało innym sektorom. Problem mógłby być z przekazywaniem informacji, bo właśnie na tym miało się to ugrupowanie skupiać - na informowaniu siebie nawzajem o zagrożeniach. Wiadomo, informacje mogą być szyfrowane, ale zawsze można zmusić osobę przy przesłuchiwaniu by wyjawił szyfr. Tak więc wiadomość musi być szyfrowana wielokrotnie, tak by każda persona odpowiedzialna za szyfrowanie/odszyfrowanie znała tylko swój szyfr. Problem w tym, że to zajmuje czas, a ten zwłaszcza w takich czasach jest bardzo cenny. Szyfr też może być zmieniany np. co 3 dni. Tylko weź zmuszaj ludzi do tego by umieli biegle się nim posługiwać. Można byłoby zrobić w ten sposób, że wiadomości, które muszą być dostarczone w trybie natychmiastowym w ogóle nie będą szyfrowane.

Oczywiście standardowo - szyfr znają osoby ściśle zaufane, a informacje jakie otrzymują przeciętni jest odpowiednio dobierana. Wadą takiej organizacji jest to, że bankowo by podpadła tak samo jak i FOL jak i POZ, bo przecież mówimy także i infiltracji tych organizacji, dlatego sama wiedza, że te organizacje są prześwietlane też powinna być utrzymywana w tajemnicy. Oczywiście łatwo się mówi, jak jest w teorii.

Może powiesz wprost? Że to OPC? Bo sądząc po opisie i blokach, to RP z OPC zrobiłeś :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czyżbyś oskarżał kicię o plagiat? Nie, to nie było OPC. Kicia nawet nie czytała tego i jedyne co wie na temat tego fica to to, że współautorem jest Dex. A w momencie kiedy kicia pisała tamto RP to nawet nie wiedziała o istnieniu tego FF

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Organizacja nie ma kręgosłupa ideologicznego.

Nikt nie będzie nikomu zapewniał bezpieczeństwa darmo z narażeniem własnej skóry i środków. Ludzie co nie chcą się sponifikować zwyczajnie dołączą do Frontu. Ci co chcą się sponifikować pójdą do biura. 

Firma ochroniarska już prędzej podoła zadaniu. Ale i tu są wady. Nie ma nic gorszego jak bronić kogoś przed grupą przekonaną i zmotywowaną do działania ideologicznie. Ale przy dużej ilości najemników i pieniędzy można dać namiastkę bezpieczeństwa. Ale nie zapewni go na długo. Tu jest jedna zmienna a nie stała. Bariera. 

Czas tyka. Pozostaniesz neutralny do końca czy się sponifikujesz?

Dex. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Grupa miała polegać na kooperacji. Każdy obserwator robi coś dla innych obserwatorów. Czy to załatwi broń, lewe dokumenty, czy może po prostu będzie siedzieć skitrany na dachu bloku z lornetką cały dzień i nadawał przez radio jak coś zauważy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Myślę, że FOL to by się dało jeszcze jakość przekupić, ale gorzej z POZem w mojej opini. Osoby należące do POZu to zazwyczaj w ffach są skrajnie oddane racji i nawet przy słabym uzbrojeniu czy planie są w stanie ryzykować swoje życie byleby tylko ludzie żyli w strach i nie współpracowali z FOLem. Trochę jak fundamentaliści islamscy co nie boją się po śmierci, bo ich Celestia tam wynagrodzi 72 ogieram czy co oni tam mają :V. Naprawdę nie boją się śmierci byle by toczyć ten swój dżihad. FOLowskie bandy młodzieżowe szaleją, ale oni biorą na cel słabszych, a ci starsi to działają w zgranych grupach. Mają plan i nie ryzykują aż tak ludźmi, bo przecież każda osoba jest bardzo cenna w przyszłych bataliach i trzeba z rozwagą podchodzić do zagadnień operacji. W POZie mają nadmiar ludzi, a że są wyprani to nie ma ryzyka zdrady i mogą tym mięsem rzucać ile wlezie i przypadkowych ludzi ponyfikować. Myślicie, że eliksir to tak te tak oddane kucyki kradną? :V Pewno ichniejszy rząd ciężarówki... Gdzie tam kontenery im zapewnia, żeby tylko przyspieszyć plan ostatecznego rozwiązania kwestii ludzkiej doprowadzić do zakończenia. Mały odsetek zdrowo myślących kucy jest w Equestrii co się domyślą co naprawdę idzie monarchom. Nie dziwie się przy takiej propagandzie co tam mają... Świat Orwela gdzie nawet we snach cię mogą sprawdzać i śledzić...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z tymi outsiderami to jest tak trochę jak z hipisami. W każdym bądź razie jawnie nie zgadzających się z obecną sytuacją lecz mimo wszystko pozostających na uboczu. Terminów określających takowe osoby jest kilka. Załóżmy, że tyczą się osób nie mieszających się i nie popierających w żaden sposób działań prowadzonych przez obie strony konfliktu - Proponuję takowe założenie aby łatwiej się dyskutowało ;) 

Faktycznie nie było tutaj jeszcze takiego tematu. I nie ma co ukrywać, że osoby nie biorące udziału w konflikcie są w najgorszej sytuacji. Choć tu jest czynnik nieunikniony jak zagłada ludzkości. Mam wrażenie (możliwe, że całkowicie mylne), że to jest katalizatorem obrania kierunku działania. Bo jeśli mamy sytuację w której nie ma zagrożenia wymazania Twojego rodzaju, to wtedy można przyjąć komfort outsidera. Bo jedni walczą z drugimi ale kiedyś wojna się skończy i można przeczekać. 

Jak mówiłem tu zbliża się nieuniknione. I jedni idą w zaparte do biur a inni opór. 

Może zakładam tak, że wydaje mi się dziwne przyjąć całkowicie postawę u człowieka (tylko człowieka bo z kucami to jest oczywiste) outsidera w tej sytuacji. No ale ciekaw jestem czym już taki ludzki outsider mógłby się kierować, że nie robi kompletnie nic? Może się dalej zastanawia? Jest nie pewny czy oby faktycznie ponifikacja to czyste szczęście i dar więc czeka? Na co? Na śmierć. 

Tu wkraczają oddziały propagandowe, dezinformacyjne oraz terroryzujące zdrajców ludzkości i nie wiernych Celestii. Czyli frontowcy i ponifikiści. Z czego jak to mówią front odrazu wiesza a poz męczy całe życie. 

Wybierz stronę lub się męcz. 

Dex.

Edycja: Zapomniałem dodać, że TCB to poligon wojny hybrydowej, gdzie ojczyzną takowej na początku 20 wieku był Związek Radziecki. Toczono wojnę informacyjną, dywersyjną oraz konwencjonalną jednocześnie. . Wystarczyło, że ktoś był "trochę" za jakąś stroną, ale mimo wszystko neutralny to to już było sukcesem - obiekt został zawirusowany. 

Tu możemy się fikcyjnie w coś takiego pobawić. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość
Ten temat jest zamknięty i nie można dodawać odpowiedzi.